Marki – Pustelnik – Struga

30 październik, 2008

Henryk Antczak – “Wil”

Zaszufladkowany do: Miejsca pamięci, Wydarzenia, Znani i nieznani — widomski @ 8:45 pm

Przybywa mieszkańców naszego miasta. Coraz częściej spotkać można w lesie spacerujących mieszkańców nowo powstających osiedli. Niektórzy zapuszczają się aż na starą wydmę, na której stała wieża triangulacyjna. Zwana przez okolicznych mieszkańców Pustelnika II – „Obserwator”.
U podnóża wydmy mogą natknąć się na samotny, brzozowy krzyż.

Z tekstów na leżących tablicach nagrobnych wynikałoby, że jest to miejsce tragicznej smierci trojga dzieci. Zginęli w 1953 roku od wybuchu znalezionego w lesie niewypału.

Nieliczni wiedzieli i pamiętali, że miejsce to traktowano jako “grób partyzanta” z czasów wojny. Pamięć jednak zachowała się . Świadectwem były i są nadal pojawiające się systematycznie znicze.

Tablice pojawiły się najprawdopodobniej na przełomie 60/70 lat.
Jeśli ktoś zadał sobie trud położenia w tym miejscu tablic nagrobnych z datą wypadku 26 kwietnia 1953 roku, to może rzeczywiście nie jest to mogiła “partyzanta”?

Wyjaśnienie i równocześnie potwierdzenie znalazł Pan Ryszard Sawicki. Tablice przy krzyżu wprowadzają w błąd. Jest to miejsce ostatecznego spoczynku młodego żołnierza Armii Krajowej, Henryka Antczaka, pseudonim “Wil”.

Młody chłopak mieszkał niedaleko, przy ulicy Cichej 9. Trzydziestego lipca 1944 roku miał przewieźć rozkaz z kwatery dowódcy II Rejonu do dowódcy 1 Kompanii Osiowej II Rejonu “Celków”. Według relacji ppor. Albina Furczaka “Alf”, dowódcy tejże kompanii, szeregowy Henryk Antczak “Wil” poległ w czasie przewożenia rozkazu. (źródło: http://www.aan.gov.pl/obroza/324.html )

Poległ prawdopodobnie w starciu z Niemcami, którzy prowadzili grupę ludzi na egzekucję w stronę Kruczka. Brak dowodów i relacji świadków tego wydarzenia. Jego matka już nie żyje. Nie żyją także ciotki. Pośrednim dowodem jest życzenie matki, aby zbędną płytę z jednego z grobów rodziny w Radzyminie, zawieźć tam, „gdzie pod stokiem góry wśród lasu leży mój ukochany Henio.” To wyjaśnia też sprawę tablic nagrobnych, co potwierdził obecny Pan Sadlik.

Szerzej o tej sprawie pisał Pan Ryszard Sawicki w artykule zamieszczonym w Portalu Społeczności Marek.
( http://www.marki.net.pl/tradycja-wszystkich-swietych-zapalmy-swiatlo-czii-365/3 )

Od dzisiaj, 30 października 2008 roku, mogiła ta nie jest już bezimienną. Staraniem Pana Ryszarda Sawickiego, kolejne pokolenie przejęło zadanie troski o miejsce naszej pamięci. Przy mogile zjawili się uczniowie klasy VI Szkoły Podstawowej oraz przedstawiciele klas gimnazjalnych Zespołu Szkół Nr 2 ze Strugi.

Zapraszam do obejrzenia krótkiego fotoreportażu.

Pierwszy z lewej Pan Ryszard Sawicki. Pierwszy z prawej – Pan Sadlik. Płyta z grobu jego braci znalazła się na mogile Henryka Antczaka. On też wykonał istniejący krzyż brzozowy.

Na fotografii, od lewej strony: Milena Sasin – uczennica Gimnazjum Nr 2 w Markach-Strudze, Grażyna Dokurno – Wicedyrektor w Zespole Szkół Nr 2 w Markach-Strudze, Justyna Rogalska – uczennica Gimnazjum Nr 2 w Markach-Strudze, Krystyna Widomska – sąsiadka nieżyjącej już matki Henryka Antczaka, Urszula Paszkiewicz – wiceprzewodnicząca Komisji Oświaty, Kultury i Sportu Rady Miasta Marki.

Lokalizacja mogiły: N: 52° 20′ 46″ E: 21° 8′ 19″
http://www.gpsvisualizer.com/map?format=google&lat=52.346316&lon=21.138621

Informację o tym wydarzeniu podano w Telewizyjnym Kurierze Mazowieckim w dniu 1 listopada 2008.
Pod adresem http://ww6.tvp.pl/6724,20081101820327.strona można obejrzeć krótki film.

Tekst i foto: Antoni Widomski

Nie ma jeszcze komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.